Sanatorium „Nauczyciel” w Szczawnicy, czyli jak skutecznie naładować nauczycielskie akumulatory

ZNP Szczawnica

Są takie miejsca, do których człowiek jedzie z myślą: „odpocznę, zregeneruję siły, zadbam o zdrowie”. A potem okazuje się, że trzeba jeszcze sporo chodzić, zwiedzać, podziwiać, słuchać historii, pływać, tańczyć i dobrze się bawić. Tak właśnie wyglądał nasz pobyt w Sanatorium „Nauczyciel” w Szczawnicy.

W dniach 3–17 sierpnia 2026 r. członkowie Oddziału ZNP w Tychach postanowili zrobić coś bardzo rozsądnego: zatrzymać się na chwilę, zadbać o siebie i naładować baterie przed kolejnymi wyzwaniami. I trzeba przyznać, że Szczawnica zdecydowanie sprzyjała regeneracji!

Okolica kusiła pięknymi widokami i spacerami. Szczególnie urzekły nas Lawendowe Wzgórza, czyli zaczarowany, pachnący i trochę magiczny zakątek Szczawnicy. Można było spacerować, zachwycać się widokami i przez chwilę udawać, że nikt nie czeka na nas z pytaniem: „A kiedy wracamy do pracy?”. 

Nie zabrakło również wielkich przygód. Spływ Dunajcem dostarczył emocji, pięknych krajobrazów i przede wszystkim niezwykłych opowieści flisaków. Ich anegdoty sprawiły, że nawet najbardziej znane zakątki Pienin nabrały zupełnie nowego wymiaru.

Jednym z najbogatszych wrażeń dniem była całodniowa wycieczka z przewodnikiem Andrzejem Sproch. Zamek w Niedzicy, ruiny zamku w Czorsztynie, rejs po Zalewie Czorsztyńskim oraz zabytkowy kościółek w Dębnie stworzyły piękną podróż przez historię, legendy i niezwykłe krajobrazy.

Była też wyprawa na Słowację do Czerwonego Klasztoru, zabytkowego kompleksu klasztornego z XIV wieku. A widok Przełomu Dunajca? Tego naprawdę nie da się opisać jednym zdjęciem. Trzeba tam po prostu być.

Kolejna wycieczka prowadziła do Rezerwatu Przyrody Biała Woda, malowniczego i łatwo dostępnego wąwozu w Małych Pieninach. Było pięknie, zielono i bardzo spacerowo. Czyli dokładnie tak, jak powinno być podczas turnusu rehabilitacyjnego, choć krokomierze mogły mieć na ten temat nieco inne zdanie. 

A kiedy już człowiek uznał, że bardziej romantycznie być nie może, przyszła pora na zachód słońca i pyszny deser na tarasie na dachu Hotelu Grand, jednego z najbardziej prestiżowych hoteli w Szczawnicy. Widoki, słońce, góry, rozmowy i coś słodkiego… Regeneracja weszła na poziom premium. 

Oczywiście nie samymi zabiegami i wycieczkami człowiek żyje. Był wieczorek integracyjny z muzyką na żywo, a muzyka z Boliwii sprawiła, że integracja nabrała zdecydowanie międzynarodowego charakteru. Było też ognisko z pieczeniem kiełbasek, krupnioków, swojskim smalcem i kiszonym ogórkiem. Czyli pełna zgoda między Pieninami a Śląskiem. 

Nie zabrakło również kina pod gwiazdami na szczycie Palenicy. Film, nocne niebo i górska sceneria stworzyły wyjątkowy klimat. A na zakończenie… pożegnalna potańcówka w Dworku Gościnnym w Szczawnicy. Bo przecież najlepiej regeneruje się nie tylko ciało, ale i dobry humor. 

Dwa tygodnie minęły zdecydowanie za szybko. Zostały wspomnienia, zdjęcia, nowe znajomości, mnóstwo pozytywnej energii i przekonanie, że czasem naprawdę warto zwolnić, odetchnąć i spojrzeć na świat z trochę innej perspektywy.

Szczególne podziękowania kierujemy do Pani Dyrektor Janiny Okręglak, Kierownik Karoliny Kapłaniak oraz wszystkich pracowników Sanatorium „Nauczyciel” za komfortowe warunki pobytu, profesjonalne i skuteczne zabiegi rehabilitacyjne, przepyszne jedzenie, ogromne zaangażowanie, anielską cierpliwość i wyrozumiałość. 

Dziękujemy za cudowny czas i atmosferę, dzięki której można było naprawdę odpocząć, zregenerować siły i wrócić z głową pełną pięknych wspomnień.

Jeszcze do Was wrócimy!
Bo przecież skoro raz udało się tak skutecznie naładować nauczycielskie akumulatory, to trzeba będzie kiedyś sprawdzić, czy działają ponownie. 

Pozytywna energia została! Gorąco polecamy!

Udostępnij:
Facebook
Email
Drukuj

Więcej informacji?

Jeśli masz pytania, potrzebujesz pomocy – skontaktuj się z nami:

Telefonicznie:

32 227 27 39

Jesteśmy nowoczesną organizacją związkową z największym dorobkiem!